Akcje

Smakołyki na pikniki
Zdjęcia na blogu podlegają prawu autorskiemu. (Dz.U.1994 nr. 24 poz. 83 z późn. zm.) Nie wyrażam zgody na powielanie ich i publikowanie bez mojej zgody. Chcesz skopiować - zapytaj :)
  • Wszystkich wizyt: 222361
  • Dzisiaj wizyt: 25

naleśniki kukurydziane a’la tortille…

… z zielonym środkiem i orzeźwiającym sosem. Czyli idealna propozycja na letni obiad. Nada się także na drugie śniadanie, brunch, lunch i co tam jeszcze istnieje. A i na piknik da się zabrać. Wszystko można przygotować wcześniej (nawet poprzedniego dnia), a potem tylko poukładać na naleśnikach i zawinąć. Tak samo jak w przypadku zwykłej tortilli.

A co tę propozycje wyróżnia? ZAWARTOŚĆ. Jest typowo letnia, sezonowa. Szpinak, papryka, ogórek – wszystko możemy teraz kupić świeże i w przystępnej cenie. A zarówno ich kolory, jak i smaki, nadają potrawie lekki orzeźwiający charakter. Nawet w sosie znajdują się plony z mojej balkonowej uprawy. Drugi (choć zauważany jako pierwszy) element wyróżniający to NALEŚNIK. Postanowiłam zastąpić tradycyjne meksykańskie placki naleśnikami. Ale żeby tradycyjny akcent był, użyłam do ich przygotowania mąki kukurydzianej, z której tortille również są przyrządzane. Naleśniki dzięki mące kukurydzianej mają lekko żółty kolor. Jak dla mnie fajniejszy: bardziej pozytywny, słoneczny, letni i taki bliższy Meksykowi:)

Nagadałam się, a jeszcze nie dodałam, że kukurydzianych naleśników nie robiłam strasznie dawno i przypomniała mi o nich akcja z durszlaka. Zatem dzisiejszy przepis akcją tortillową jest inspirowany. A zawartość jest wynikiem tego, co miałam akurat w lodówce. Bo co innego można teraz mieć, jak nie zielone warzywa?

Podsumowując: jest LEKKO. Lekko meksykańsko. I lekko, bo orzeźwiająco.

Naleśniki:

  • 1,5 szklanki mąki kukurydzianej
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 0,5 szklanki wody
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli

Wszystkie składniki przekładamy do miski i miksujemy na gładką masę. Musimy uzyskać konsystencję gęstej śmietany, jak w przypadku zwykłych naleśników. Mąki różnie wchłaniają płyny, więc jeśli ciasto będzie za gęste, możemy dolać więcej wody. Gotowe ciasto wylewamy porcjami na rozgrzaną patelnię. Najlepsza będzie teflonowa, bo wtedy smażymy bez oleju, który jest już w cieście. Jeśli już musimy go użyć – natłuśćmy patelnię ręcznikiem papierowym nasączonym olejem. Według mnie takie są lepsze, a poza tym bardziej przypominają tortille.

Z podanych składników wyszło mi 9 naleśników, smażyłam na patelni o średnicy 24 cm.

Sos:

  • 200 ml jogurtu grackiego
  • 2 łyżki majonezu
  • 2-3 ząbki czosnku
  • p0 kilka liści mięty i bazylii (zależy od odmiany,w przypadku dużych liści  po 3-4 będzie ok)
  • sok z cytryny

W miseczce mieszamy jogurt i majonez. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz porwane lub pokrojone liście mięty i bazylii. Połówkę cytryny mocno naciskamy i uzyskany sok dodajemy do sosu. Proporcje poszczególnych składników można zmieniać, w zależności od własnych preferencji smakowych.

Nadzienie:

  • 2 piersi z kurczaka
  • 1 papryka zielona
  • 1 ogórek
  • szpinak (miałam dosyć spore liście więc dawałam po 2 na tortille)

Piersi kroimy w długie paski i marynujemy. Ja wymieszałam czerwoną czubricę, czosnek granulowany, sos sojowy i oliwę. Następnie smażymy na patelni rozgrzanej po naleśnikach. Paprykę i ogórka kroimy w paski. Szpinak płuczemy i porządnie suszymy.

Naleśnika smarujemy sosem. Następnie układamy: szpinak, kurczaka i warzywa. Zwijamy i pochłaniamy.

Tak prezentuje się gotowa tortilla naleśnikowa:

Zerknijmy do środka…


Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>